Wiem, wiem. Nie napisałam na tym blogu za dużo postów, za co przepraszam. Nie zasługuję na chociaż najmniejszą przerwę, ale wolę nie pisać postów, niż pisać naprawdę słabe. Mam problemy osobiste, nie będę się na ten temat za bardzo rozpisywać. Po prostu ostatnio nie radzę sobię z życiem. Dlatego uznałam, że muszę odpocząć. Może pojawi się jakiś wpis ode mnie, ale na razie nic nie obiecuję. Nie wiem ile to potrwa, mam dużo rzeczy do ogarnięcia, muszę poprawić kilka ocen przed końcem roku szkolnego oraz napisać pracę na konkurs literacki. Czeka mnie też kilkudniowa wycieczka do Krakowa z klasą. Wbrew pozorom do tego też muszę się przygotować. Trzeba zakupić potrzebne rzeczy w tym śpiwór, a aktualnie moi rodzice nie mają za dużo pieniędzy. Moja "przyjaciółka" odwróciła się ode mnie, a mama wyjeżdża na tydzień do niemiec. Jestem załamana. Przepraszam Cię Laura, że dowiadujesz się o tym teraz. Wcześniej nie miałam ani ochoty ani czasu by ci o tym powiedzieć. Przepraszam. Być może coś jeszcze skrobnę, bo nie zapowiada się na to, że zasnę tej nocy. Trzymajcie się, wasza
~Cou.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz